-
9 stron
- « Pierwsza
- ←
- 7
- 8
- 9
Usterki Aygo czyli co sie Toyocie nie udało
#161
Napisano 05 03 2008 - 19:10
witam
jutro na przeglad przy 30000 sie wybieram i zglosilem to stukanie- powiedzieli ze to cos z wtryskiwaczami wiec mam zostawic auto na noc i rano zobacza.
mam nadzieje ze zimno bedzie bo wtedy najbardziej slychac.
i druga ustereczke zglosilem. tylna szyba sie lekko porysowala od wycieraczki.
co sie okazalo nie jestem pierwszym z tym problemem i beda szybe wymieniac.
ktos z was tez ma rysy na szybach? za miekkie moze czy co!
pozdrawiam
jutro na przeglad przy 30000 sie wybieram i zglosilem to stukanie- powiedzieli ze to cos z wtryskiwaczami wiec mam zostawic auto na noc i rano zobacza.
mam nadzieje ze zimno bedzie bo wtedy najbardziej slychac.
i druga ustereczke zglosilem. tylna szyba sie lekko porysowala od wycieraczki.
co sie okazalo nie jestem pierwszym z tym problemem i beda szybe wymieniac.
ktos z was tez ma rysy na szybach? za miekkie moze czy co!
pozdrawiam
#162
Napisano 24 11 2008 - 19:11
Witam!
Moje Aygo kupilem 11 dniu temu i... jestem przerażony.... W czwartek będę kolejny raz w serwisie... Już wyjeżdżając z salonu nie pdobała mi się praca dźwigni zmiany biegów, ale sprzedzwca zapewniał, że po rozgrzaniu i przejechaniu kilku kilometrów będzie ok - niestety nie było. Wróciłem po dwóch dniach... Specjalista z serwisu, po jeździe testowej, stwierdził, że sprawdzą to w warsztacie. Po dwóch godzinach czekania wrócił z informacją, że skrzynia działa prawidłowo, ale aby usprawnić działanie wodzików (wybiewraków) dodatkowo je nasmarowano... Efekt placebo zadziałał - skrzynia pracuje lepiej, ale nadal aby wbić (dosłownie) jedynkę musze się nieźle napiąć... Następnego dnia padał deszcz... i padał także wewnątrz w moim aucie... Zadzwoniłem, od razu do serwisu - gdzie miły pan poinformował mnie, że faktycznie uszczelki w dzwiach mają wadę fabryczną i mogą przepuszczać wodę do środka - niestety wymiany mogą dokonać dopiero za kilka dni... Zgodziłem się i ustaliliśmy wspólnie termin wymiany... Przedwczoraj zauważyłem, jadąc po drobnych nierównościach, że z drzwi kierowcy dobiegają dziwne dzwięki, od wczoraj nie muszę się już wsłuchiwać - drzwi wibrują i brzęczą na całego - kolejny telefon do serwisu - i znów miły pan spokojnym głosem mówi mi, że te odgłosy mogą być spowodowane przez przez wadliwe uszczelki.... i że wymiany nie mozna przyśpieszyć bo jeszcze nie dotarły zamienniki... A i jeszcze pękł mi przycisk świateł awaryjnych, choć nigdy jeszcze go nie użyłem... Po pierszej próbie użycia tylnej wycieraczki, więcej nie próbowałem - wysiadam i sam wycieram tylną szybę; tylny spryskiwacz to raczej wylewacz - strumień plynu do mycia szyb po prostu płynie z nigo wąskim ale obfitym strumieniem... Do dziś przejechałem 420 km...
I jeszcze kilka uwag natury ogólnej - Nie wiem jak was, ale mnie dźwięk jaki wydaje piasek i kamyki uderzające o podwozie po przejechaniu kawałka drogi szutrowej przeraził - nie wiem jakiej grubości są blachy aygo ale na pewno nie wiele grubsze od warstwy lakieru... zadzwoniłem do salonu z pytaniem czy dostępne są nadkola - niestety nie są...
Przed Aygo jeździłem 9letnim Polo z silnikiem diesla (byłem jego piątym z kolei właścicielem, a auto miało bardzo bogatą i burzliwą historię) i już do niego tęsknię... było cichsze (!!!), zdecydowanie lepiej wykonane - pomimo kilku kraks nic w nim nie brzęczało i nie skrzypiało... Jak dla mnie mit Tojoty jako auta niezawodnego i solidnego legł w gruzach... Żałuję, że kupiłem aygo i nie polecam innym
Moje Aygo kupilem 11 dniu temu i... jestem przerażony.... W czwartek będę kolejny raz w serwisie... Już wyjeżdżając z salonu nie pdobała mi się praca dźwigni zmiany biegów, ale sprzedzwca zapewniał, że po rozgrzaniu i przejechaniu kilku kilometrów będzie ok - niestety nie było. Wróciłem po dwóch dniach... Specjalista z serwisu, po jeździe testowej, stwierdził, że sprawdzą to w warsztacie. Po dwóch godzinach czekania wrócił z informacją, że skrzynia działa prawidłowo, ale aby usprawnić działanie wodzików (wybiewraków) dodatkowo je nasmarowano... Efekt placebo zadziałał - skrzynia pracuje lepiej, ale nadal aby wbić (dosłownie) jedynkę musze się nieźle napiąć... Następnego dnia padał deszcz... i padał także wewnątrz w moim aucie... Zadzwoniłem, od razu do serwisu - gdzie miły pan poinformował mnie, że faktycznie uszczelki w dzwiach mają wadę fabryczną i mogą przepuszczać wodę do środka - niestety wymiany mogą dokonać dopiero za kilka dni... Zgodziłem się i ustaliliśmy wspólnie termin wymiany... Przedwczoraj zauważyłem, jadąc po drobnych nierównościach, że z drzwi kierowcy dobiegają dziwne dzwięki, od wczoraj nie muszę się już wsłuchiwać - drzwi wibrują i brzęczą na całego - kolejny telefon do serwisu - i znów miły pan spokojnym głosem mówi mi, że te odgłosy mogą być spowodowane przez przez wadliwe uszczelki.... i że wymiany nie mozna przyśpieszyć bo jeszcze nie dotarły zamienniki... A i jeszcze pękł mi przycisk świateł awaryjnych, choć nigdy jeszcze go nie użyłem... Po pierszej próbie użycia tylnej wycieraczki, więcej nie próbowałem - wysiadam i sam wycieram tylną szybę; tylny spryskiwacz to raczej wylewacz - strumień plynu do mycia szyb po prostu płynie z nigo wąskim ale obfitym strumieniem... Do dziś przejechałem 420 km...
I jeszcze kilka uwag natury ogólnej - Nie wiem jak was, ale mnie dźwięk jaki wydaje piasek i kamyki uderzające o podwozie po przejechaniu kawałka drogi szutrowej przeraził - nie wiem jakiej grubości są blachy aygo ale na pewno nie wiele grubsze od warstwy lakieru... zadzwoniłem do salonu z pytaniem czy dostępne są nadkola - niestety nie są...
Przed Aygo jeździłem 9letnim Polo z silnikiem diesla (byłem jego piątym z kolei właścicielem, a auto miało bardzo bogatą i burzliwą historię) i już do niego tęsknię... było cichsze (!!!), zdecydowanie lepiej wykonane - pomimo kilku kraks nic w nim nie brzęczało i nie skrzypiało... Jak dla mnie mit Tojoty jako auta niezawodnego i solidnego legł w gruzach... Żałuję, że kupiłem aygo i nie polecam innym
#164
Napisano 24 11 2008 - 21:24
To prawda, że w czasie jazdy testowej nie padał deszcz i nie zwracałem uwagi na to jak działa tylna wycieraczka.... ale skrzynia biegów działała inaczej a ja skupiałem się na wrażeniach z jazdy - które nie kryję były pozytywne... poza tym to nie było to auto, które kupiłem - testowe miało parę tysięcy kilometrów - moje w dniu zakupu siedem...
PS Do innego dealera mam ponad 100 km w jedną stronę...
PS Do innego dealera mam ponad 100 km w jedną stronę...
#165
Napisano 24 11 2008 - 21:38
ja mego aygo premium odbieral 19 sierpnia tego roku, mial 6 kilometrow przejechane i tez mi jedynka jakos ciezko chodzila, dzis ma ponad 3000km, i jedynka lekko juz wskakuje, wycieraczka tylna dopiero za drugim cyklem zbiera gurna czesc szyby, wyglada to jakby docisk sprezyna byl slaby, od nowosci tak jest, reszta w porzadku
#166
Napisano 26 11 2008 - 12:04
Szybkie uaktualnienie poprzednich postów: od wczoraj brzęczą mi wszystkie 4 drzwi (efekt pięknie współgra z obrotami silnika)... metodą na ich uciszenie jest włożenie palca pomiędzy uszczelkę a drzwi (wtedy jest trochę ciszej)... i coś puka w poduszce (airbag) pasażera tak, jakby chciało się wydostać na zewnątrz... poza tym wiele innych elementów skrzeczy i puka - niestety nie potrafię umejscowić co dokładnie... a wszystko to za 37 tyś zł po 13 dniach od wyjechania z salonu...
#167
Napisano 26 11 2008 - 15:43
Piotrek,
Aż trudno w to uwierzyć. Ja na Twoim miejscu odstawiłbym im samochód z rządanim auta zastepczego i usunięcia wszystkich usterek albo powołal niezaleznego rzeczoznawcę i sprawdził czy to auto po drodze do aso nie miało jakiś przygód.
Sam niedawno kupiłem C1, który jest identyczny technicznie i mechanicznie z aygo i przez 1500km nie ujawniła sie w nim żadna usterka. Zresztą sam zobacz że na żadnych forach nikt niemal sie na te samochody nie skarży.
PO namysle chyba bym jednak zaczął od rzeczoznawcy bo to co sie dzieje w Twoim przypadku to skandal. Udeżułbym tez z problemem bezpośrednio do centarli toyoty na Polskę bo najwyraxniej Twoje aso nie czuje bicza konkurencji.
Aż trudno w to uwierzyć. Ja na Twoim miejscu odstawiłbym im samochód z rządanim auta zastepczego i usunięcia wszystkich usterek albo powołal niezaleznego rzeczoznawcę i sprawdził czy to auto po drodze do aso nie miało jakiś przygód.
Sam niedawno kupiłem C1, który jest identyczny technicznie i mechanicznie z aygo i przez 1500km nie ujawniła sie w nim żadna usterka. Zresztą sam zobacz że na żadnych forach nikt niemal sie na te samochody nie skarży.
PO namysle chyba bym jednak zaczął od rzeczoznawcy bo to co sie dzieje w Twoim przypadku to skandal. Udeżułbym tez z problemem bezpośrednio do centarli toyoty na Polskę bo najwyraxniej Twoje aso nie czuje bicza konkurencji.
#168
Napisano 28 11 2008 - 18:44
Historii ciąg dalszy...
Wczoraj byłem w ASO całe 3 godziny... Wymieniono wszystkie cztery uszczelki w drzwiach (w protokole naprawy gwarancyjnej cena materiałów 1800 zł!!! Uszczelki stanowią 5 % wartości auta!!!), wyregulowano, poprawiono mocowanie drzwi, sprawdzono skrzynię biegów, i coś tam jeszcze co miało wyeliminować trzaski i brzęczenie... Ogólnie jest lepiej... ale coś czasami puka mi jeszcze w plastikach... Zgłoszę to za tydzień bo umówiłem się jeszcze na wymianę pękniętego przycisku świateł awaryjnych - bo nie było go na stanie... Postanowiłem wycisnąć z Toyoty ile się da... A jeszcze o uszczelkach - konsultant w serwisie twierdził, że mają wadę fabryczną - Toyota wymienia je kompleksowo na pozbawione wad o zupełnie innym profilu... także walczcie o wymianę - jeśli wam cieknie... a nawet jeśli nie to też warto - bo nie wiadomo kiedy zacznie
Wczoraj byłem w ASO całe 3 godziny... Wymieniono wszystkie cztery uszczelki w drzwiach (w protokole naprawy gwarancyjnej cena materiałów 1800 zł!!! Uszczelki stanowią 5 % wartości auta!!!), wyregulowano, poprawiono mocowanie drzwi, sprawdzono skrzynię biegów, i coś tam jeszcze co miało wyeliminować trzaski i brzęczenie... Ogólnie jest lepiej... ale coś czasami puka mi jeszcze w plastikach... Zgłoszę to za tydzień bo umówiłem się jeszcze na wymianę pękniętego przycisku świateł awaryjnych - bo nie było go na stanie... Postanowiłem wycisnąć z Toyoty ile się da... A jeszcze o uszczelkach - konsultant w serwisie twierdził, że mają wadę fabryczną - Toyota wymienia je kompleksowo na pozbawione wad o zupełnie innym profilu... także walczcie o wymianę - jeśli wam cieknie... a nawet jeśli nie to też warto - bo nie wiadomo kiedy zacznie
#169
Napisano 22 07 2009 - 16:22
Użytkownik piotrek dnia Nov 28 2008, 08:44 PM napisał
Historii ciąg dalszy...
Wczoraj byłem w ASO całe 3 godziny... Wymieniono wszystkie cztery uszczelki w drzwiach (w protokole naprawy gwarancyjnej cena materiałów 1800 zł!!! Uszczelki stanowią 5 % wartości auta!!!), wyregulowano, poprawiono mocowanie drzwi, sprawdzono skrzynię biegów, i coś tam jeszcze co miało wyeliminować trzaski i brzęczenie... Ogólnie jest lepiej... ale coś czasami puka mi jeszcze w plastikach... Zgłoszę to za tydzień bo umówiłem się jeszcze na wymianę pękniętego przycisku świateł awaryjnych - bo nie było go na stanie... Postanowiłem wycisnąć z Toyoty ile się da... A jeszcze o uszczelkach - konsultant w serwisie twierdził, że mają wadę fabryczną - Toyota wymienia je kompleksowo na pozbawione wad o zupełnie innym profilu... także walczcie o wymianę - jeśli wam cieknie... a nawet jeśli nie to też warto - bo nie wiadomo kiedy zacznie
Wczoraj byłem w ASO całe 3 godziny... Wymieniono wszystkie cztery uszczelki w drzwiach (w protokole naprawy gwarancyjnej cena materiałów 1800 zł!!! Uszczelki stanowią 5 % wartości auta!!!), wyregulowano, poprawiono mocowanie drzwi, sprawdzono skrzynię biegów, i coś tam jeszcze co miało wyeliminować trzaski i brzęczenie... Ogólnie jest lepiej... ale coś czasami puka mi jeszcze w plastikach... Zgłoszę to za tydzień bo umówiłem się jeszcze na wymianę pękniętego przycisku świateł awaryjnych - bo nie było go na stanie... Postanowiłem wycisnąć z Toyoty ile się da... A jeszcze o uszczelkach - konsultant w serwisie twierdził, że mają wadę fabryczną - Toyota wymienia je kompleksowo na pozbawione wad o zupełnie innym profilu... także walczcie o wymianę - jeśli wam cieknie... a nawet jeśli nie to też warto - bo nie wiadomo kiedy zacznie
U mnie też wymienili wszystkie uszczelki bo przy mocniejszych opadach deszczu woda się lała do środka.
#170
Napisano 12 09 2009 - 19:35
na temat usterek w aygo nie będę się wypowiadał. mamy przejechane 94tyś km i usterki przy takim przebiegu to:
-kontrolka silnika zapalająca się co 140km serwis nie widzi błędu z komputera!!!! ile można jeździć do serwisu
-końcówka sprzęgła a ceny w aso są gigantyczne ok 2000tyś i jeszcze trzeba czekać.
-piszczący pasek alternatora nawet po wymianie.
samochodzik kupiony po lizingu odradzam
-kontrolka silnika zapalająca się co 140km serwis nie widzi błędu z komputera!!!! ile można jeździć do serwisu
-końcówka sprzęgła a ceny w aso są gigantyczne ok 2000tyś i jeszcze trzeba czekać.
-piszczący pasek alternatora nawet po wymianie.
samochodzik kupiony po lizingu odradzam
#172
Napisano 27 03 2011 - 15:08
w kwietniu skończy sie gwarancja 3-letnia i
1. miałem wymiane uszczelek przy drzwiach kierowcy
2. wymiana wszystkich zamków
3. była woda nawet po lekkich opadach deszczu po stronie kierowcy jaki i pasażera
4. pojawiły sie punkciki - chyba rdza na drzwiach od kierowcy i pasazera
5. nie wspomne juz o tylniej wycieraczce
jestem tym juz wykończony
1. miałem wymiane uszczelek przy drzwiach kierowcy
2. wymiana wszystkich zamków
3. była woda nawet po lekkich opadach deszczu po stronie kierowcy jaki i pasażera
4. pojawiły sie punkciki - chyba rdza na drzwiach od kierowcy i pasazera
5. nie wspomne juz o tylniej wycieraczce
jestem tym juz wykończony
Udostępnij ten temat:
-
9 stron
- « Pierwsza
- ←
- 7
- 8
- 9
Pomoc


Cytuj










