Witam wszystkich
Jestem tu nowy lecz od jakiegos tygdnia czytuje co sie pojawia na temat Aygo oraz Yariska II.
Chcialbym dorzucic tez wlasne spotrzezenia.
W dniu wczorajszym w salonie Carolina Car Company odbylem jazde Yarisem II 1.0 VVTi 5d Luna. Mialem wczesniej okazje jezdzic Yarisem pierwszej generacji z silnikiem 1.0 68KM. Bylem wtedy zachwycony dynamika i praca jednostki. Sam jestem uzytkownikiem Seata Ibizy 1.4 60KM z roku 99 wiec pozwole sobie przyrownywac aktualnego Yariska do niej oraz Yarisa I.
Takze wracajac do nowego modelu. Ogladalem go juz w niedziele i autko wydalo mi sie sympatyczne. Umuwilem sie na jazde gdyz chcialem miec porownanie co do wymienionych powyzej autek. Po czesci dlatego ze zastanawiam sie nad zmiana pojazdu
Po zajeciu miejsca w samochodziku i uruchomieniu silnika pierwsze co mi sie rzucilo w oczy to zegary. Sa bardzo podobne do Yarisa I ale jednak roznia sie nieznacznie. Co do ich czytelnosci to nie bede sie wypowiadal gdyz jest to raczej kwestia indywidualnych upodoban. Mi osobiscie podoba sie takie rozwiazanie. Chociaz nadal obrotomierz jest malo czytelny. To jest bardziej ozdobnik niz uzyteczny przyrzad. Kolejna rzecz ktora rzuca sie w oczy albo raczej w ucho to dzwiek silnika. Faktycznie troszke dziwnie sie pracuje :-) Dziwi mnie powrot producentow do jednostek trzycylindrowych. Pierwsze skojarzenia co do dziwkow to chyba Matiz albo jakas kosiarka do trawy
No ale po kolej. Ustawianie lustereczek (zejfajnie ze elektryczne), fotelika i w droge. I tu pierwsze mile doswiadczenie. Bardzo lekko dziala wspomaganie kierownicy ktore zmniejsza sie wraz z predkoscia jazdy. Wiec znalazlem sie na ulicy. Pierwszy bieg - silniczek smiesznie terkocze - ale calkiem niezle sie zwija. I tym sposobem dolecialem do 110 km/h. Hmm moje odczucia. Calkiem niezle sie zwija. Powaznie. Mysle ze 15.7 sekundy to jest czas na wyrost. Do tego dosc sztywne zawieszenie. Cos co lubie. W koncu prawie wszystkie samochody koncerny VW tez sa dosc twarde. Ale dzieki temu dobrze sie prowadza nie to co francuskie lozka wodne
Pojezdzilem sobie tak z 15 min tym autkiem i przyznam ze jak odpuscilem sobie wsluchiwanie sie w dzwiek silniczka to samochodzik jest super. Do tago radyjko ladnie przygrywa. Bardzo czysto i wyraznie.
A wlasnie nic nie pisalem o hamulcach. Mysze przyznac ze sa dosc skuteczne. ABS wlacza sie dosc puzno ale w stanowczy sposob. Takze kierowcy nie powinni sie bac korzystania z hamulcow (jak dziadkowie ktorzy pokupowali sobie nowe samochody i hamuja na odcinku 400m - tak tak 400 a nie 40

)
Ogolnie moje wrazenia sa jak najbardziej pozytywne. Zastanawia mnie gadanie ludzi typu: kiepskie plastiki, slaby silnik. A przepraszam bardzo czego oczekiwac za 40 tys. pln?? Licza na to ze beda mieli plastiki niczym Lexus a silniki jak Porsche?? Za 40 tys. PLN otrzymujesz calkiem dobrze wyposazony samochodzik ktory calkiem nmiezle sie zbiera. Na ten przyklad wezcie sobie VW Polo ktore to kosztuje bodajze z 35-36 tys a oprocz 2 poduszek nic nie ma. Silniczek 1.2 6V 55KM. Wiem jak to jezdzi

Mialem okazje sprobowac. Faktycznie nadrabia elestycznosc wieksza pojemnoscia ale ogolnie to jest poprostu mul. Wykonczenie Polo jest tez ze tak powiem takie sobie. Do tego prawie nikt z Europejskich producentow nie daje 3 lat gwarancji.
Sadze ze do 40 PLN Yaris jest najlepszym wyborem. Takie jest moje skromne zdanie.
Przepraszam za moje wywody ale jakos tak mi sie rozpisalo
Mam nadzieje ze moja opinia w jakis sktromny sposob moze sie komus przydac.
Pozdrawiam wszystkich
P.S.
A wlasnie Ranault Clio III jest do kitu :-) za male jakies takie. A Punto II to dopiero sproboje obadac