Immobilizer Kłopoty z uruchomieniem silnika
#1 Guest_arnage_*
Napisano 14 05 2006 - 20:50
#3
Napisano 14 05 2006 - 21:54
Użytkownik arnage dnia May 14 2006, 09:50 PM napisał
Ja mam smycz i brelok originalny yarisa cały metalowy i duze kółko - jezeli mi nie chciał zapalic to tylko przez nie dociśniete dokonca sprzegło!!
p.s.
oj czyżby pierwszy problem z Y II ?
#4
Napisano 15 05 2006 - 09:39
Użytkownik xtreme100 dnia May 14 2006, 10:54 PM napisał
W tych Yarkach jest to traktowane jako zabezpieczenie....
Muszisz wcisnąć sprzęgło do końca, żeby odpalić silnik.
#7
Napisano 15 05 2006 - 20:13
zdarzylo mi sie kilka razy ze po przekreceniu kluczyka w pozycje zaplonu pojawia sie dwu, trzy sekundowy lag kiedy nic sie nie dzieje. jezeli przytrzymuje kluczyk w tej pozycji to po uplywie tych kilku sekund zaplon nastepuje bezproblemowo.
wydaje mi sie ze zawsze wciskam pedal sprzegla do konca, ale glowy nie dam, tym bardziej ze na kilkaset uruchomien zdarzylo mi sie to moze szesc lub siedem razy.
do tej pory myslalem ze wynikac to moze z mojej niecierpliwosci bo zawsze czekam az wszystkie kontrolki gasna, ale bywa ze nie zawsze zdaze przed kontrolka jaskow ktora swieci sie najdluzej.
zwroce uwage na pelny docisk pedalu sprzegla.
#8
Napisano 16 05 2006 - 12:42
Użytkownik leszek dnia May 15 2006, 07:13 PM napisał
zdarzylo mi sie kilka razy ze po przekreceniu kluczyka w pozycje zaplonu pojawia sie dwu, trzy sekundowy lag kiedy nic sie nie dzieje. jezeli przytrzymuje kluczyk w tej pozycji to po uplywie tych kilku sekund zaplon nastepuje bezproblemowo.
wydaje mi sie ze zawsze wciskam pedal sprzegla do konca, ale glowy nie dam, tym bardziej ze na kilkaset uruchomien zdarzylo mi sie to moze szesc lub siedem razy.
do tej pory myslalem ze wynikac to moze z mojej niecierpliwosci bo zawsze czekam az wszystkie kontrolki gasna, ale bywa ze nie zawsze zdaze przed kontrolka jaskow ktora swieci sie najdluzej.
zwroce uwage na pelny docisk pedalu sprzegla.

Mi tez raz sie zdarzylo ale to byla wina niedocisnietego sprzegla bo dywanik podsunal mi sie pod pedal sprzegla i naciskajac jak zwykle nie docisnelam.
A juz mi po glowie chodzilo, ze sie zepsul (na miescie o godz 23) tylko zastanawialam sie dlaczego nie sieci sie zadna lampka ostrzegajaca.
Teraz kupilam dywaniki welurowe ktore sa bardziej szorstkie od spodu a zgumowymi cos wymysle na jesieni.
Moze jakies blokady w te dziurki w podlodze albo co. Dywaniki mam polskie podbono oryginalne japonskie sa sztywniejsze i bardziej szorstkie od spodu.
#10
Napisano 16 05 2006 - 16:22
Użytkownik Gosia dnia May 16 2006, 01:42 PM napisał
A juz mi po glowie chodzilo, ze sie zepsul (na miescie o godz 23) tylko zastanawialam sie dlaczego nie sieci sie zadna lampka ostrzegajaca.
Teraz kupilam dywaniki welurowe ktore sa bardziej szorstkie od spodu a zgumowymi cos wymysle na jesieni.
Moze jakies blokady w te dziurki w podlodze albo co. Dywaniki mam polskie podbono oryginalne japonskie sa sztywniejsze i bardziej szorstkie od spodu.

Może taśma klejąca dwustronnie będzie ok.
Użytkownik leszek dnia May 15 2006, 09:13 PM napisał
zdarzylo mi sie kilka razy ze po przekreceniu kluczyka w pozycje zaplonu pojawia sie dwu, trzy sekundowy lag kiedy nic sie nie dzieje. jezeli przytrzymuje kluczyk w tej pozycji to po uplywie tych kilku sekund zaplon nastepuje bezproblemowo.
wydaje mi sie ze zawsze wciskam pedal sprzegla do konca, ale glowy nie dam, tym bardziej ze na kilkaset uruchomien zdarzylo mi sie to moze szesc lub siedem razy.
do tej pory myslalem ze wynikac to moze z mojej niecierpliwosci bo zawsze czekam az wszystkie kontrolki gasna, ale bywa ze nie zawsze zdaze przed kontrolka jaskow ktora swieci sie najdluzej.
zwroce uwage na pelny docisk pedalu sprzegla.

Ty w tym dieslu to i tak chyba musisz poczekać aż zgaśnie kontrolka podrzewania świec żarowych. No chyba że świeci tylko w zimie.
#11
Napisano 17 05 2006 - 21:20
Użytkownik ZicZac dnia May 16 2006, 05:22 PM napisał
Wyczytałem, że należy 3 razy przekręcić kluczyk i podgrzać świece, trzymać dopóki kontrolka nie zgaśnie (bez uruchamiania rozrusznika)...
oczywiście nie ma takiego obowiązku...
#12
Napisano 18 05 2006 - 07:01
Użytkownik Nord86 dnia May 17 2006, 10:20 PM napisał
Sądziłem że dopóki kontrolka świeci to przekręcenie kluczyka dalej i tak nie uruchomi rozrusznika.
#14
Napisano 18 05 2006 - 18:27
Użytkownik ZicZac dnia May 16 2006, 05:22 PM napisał
przeciez napisalem ze czekam az wszystkie kontrolki zgasna.
zreszta swiece nagrzewaja sie blyskawicznie, o tej porze roku kontrolka swieci sie max 1 sekunde, jak bylo bardziej zimowo to swiecila sie ze dwie lub trzy sekundy.
podejrzewam ze toyota wrzuca tam ceramiczne swiece zamiast metalowych, bo w zwyklych klekotach czeka sie znacznie dluzej. ceramiczne sa znacznie wydajniejsze.
#16
Napisano 18 05 2006 - 18:48
Użytkownik Nord86 dnia May 18 2006, 07:33 PM napisał
nie narzekam. wyprzedzanie to wielka frajda, bo moment obrotowy dostepny na wysokich biegach jest ogromny. jazda w gorach to bajka. bywa ze deptam go ostro a spalanie za nic nie chce przekroczyc 5 litrow (no chyba ze duzo jezdze w miescie). dzieki temu zasieg mimo skandalicznie malego baku bezproblemowo przekracza 700km.
przebieg nie jest duzy (2700), ale sezon dopiero sie zaczal wiec wszystko przede mna.
p.s. a tak w ogole to gratuluje okraglego jubileuszu
rozumiem ze yarka dostajesz w prezencie
#17
Napisano 18 05 2006 - 18:59
Użytkownik leszek dnia May 18 2006, 07:48 PM napisał
przebieg nie jest duzy (2700), ale sezon dopiero sie zaczal wiec wszystko przede mna.
p.s. a tak w ogole to gratuluje okraglego jubileuszu
rozumiem ze yarka dostajesz w prezencie

Jubileusz się zbliża
Dziękuję
chciałbym dostać yarka w prezencie...
ale raczej tak nie będzie
na autko jeszcze trochę muszę poczekać...
Pomoc
Cytuj












